„Między przetrwaniem a życiem”

Czuję, jak tu i teraz, godzę się z etapem, który mija. Nie był to łatwy rozdział, który czyta się jednym tchem. Jest to jeden z tych, w którym powietrze jest ograniczone, a energia nie płynie jak rzeka.

A mimo tego wszystkiego, pogodzić i pożegnać to miejsce, w którym tyle przeszłam, upadałam, podnosiłam się i każdego dnia mierzyłam się z samą sobą, jest bardzo dla mnie trudne.

Całe życie przywiązywałam się do ludzi, zwierząt, rzeczy, miejsc. A potem bolało gdy trzeba coś pożegnać.

Odejść z domu, w którym było zimno, do którego bałam się wracać i z którego bałam się odejść.

To tu się narodziłam i doświadczyłam rozpadu kawałek po kawałku. Nie siebie, a rolą którą nie byłam i narracji, w którą uwierzyłam.

Przetrwałam – przetrwanie.

A teraz sprawdzam – jak smakuje Życie.

Dzielę się swoją drogą i doświadczeniem. Jeśli chcesz wesprzeć tę przestrzeń – możesz postawić mi kawę ☕

https://ko-fi.com/karolina43883

#przemiana #uzdrawianie #wewnętrznadroga #autentyczność#świadomość